Sukces naszego szermierza!

Mężczyzna i chłopiec pozują na tle białej ścianki z logo Gdańskiej Szkoły Szermierki (GSS) oraz herbem Gdańska. Chłopiec w czerwonej bluzie sportowej i czarnych spodenkach stoi na podium z numerem 2, trzymając w rękach złoty puchar oraz dyplom. Obok podium stoi uśmiechnięty mężczyzna w niebieskiej bluzie i jasnych spodniach, który pokazuje kciuk w górę. W tle widać fragment hali sportowej.Podczas międzynarodowego turnieju szermierczego „Gdańska Kuźnia” znakomicie zaprezentował się Łukasz Kijewski z klasy 3C, który wywalczył 2 miejsce!

Łukasz już od początku zawodów pokazał bardzo dobrą dyspozycję. W eliminacjach grupowych odniósł komplet zwycięstw, dzięki czemu został rozstawiony z numerem 1 do walk pucharowych.

W drodze do finału:

  • w walce o ćwierćfinał zwyciężył 8:5,
  • następnie w walce o TOP 4 wygrał 8:6,
  • w półfinale zrewanżował się rywalowi za wcześniejszy turniej w Szczecinie, wygrywając 8:5.

Dopiero w finale Łukasz musiał uznać wyższość zawodnika z Poznania, ostatecznie zdobywając srebrny medal turnieju.

Gratulujemy świetnego występu, waleczności i kolejnego dużego sukcesu!

Mężczyzna i chłopiec pozują na tle białej ścianki z logo Gdańskiej Szkoły Szermierki (GSS) oraz herbem Gdańska. Chłopiec w czerwonej bluzie sportowej i czarnych spodenkach stoi na podium z numerem 2, trzymając w rękach złoty puchar oraz dyplom. Obok podium stoi uśmiechnięty mężczyzna w niebieskiej bluzie i jasnych spodniach, który pokazuje kciuk w górę. W tle widać fragment hali sportowej. Oficjalne wręczenie nagród na hali sportowej w Gdańsku. Na tle białej ścianki sponsorskiej stoi grupa młodych zawodników w strojach sportowych oraz dorosły mężczyzna w niebieskiej bluzie. Na podium stoją trzej chłopcy: na pierwszym miejscu zawodnik w zielonej koszulce, na drugim w czerwonej bluzie, a na trzecim w niebieskiej koszulce. Obok podium stoją kolejni nagrodzeni zawodnicy. Wszyscy chłopcy dumnie wznoszą w górę złote puchary i trzymają dyplomy. Po lewej stronie widać duży, niebieski herb Gdańska na ścianie hali.